Czuwaj!
Tym postem chciałabym zacząć rozważania nad symboliką
Na ostatniej zbiórce wydarzyło się dla mnie coś bardzo ważnego.
Otrzymałam barwy drużyny!
Elementem zaskoczenia było to że musiałam się wspiąć na ściankę o wysokości 10m, nie byłam świadoma tego co się zaraz wydarzy. Myślałam że drużynowy po prostu idzie obok mnie żeby mnie instruować z bliska a nie z dołu.
Jednak kiedy pokonałam swoje słabości (jestem osobą o bardzo słabej kondycji, z niewydolnością płuc) dostałam najlepszą nagrodę pod słońcem.
Myślę, że każdy miał taki moment w swoim życiu harcerskim który zapamięta do końca życia.
A jakie wy macie momenty warte wspomnienia?



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz